Kupując przednie pompowane koła - marzyłam, że wezmę wózek na plażę. Ot co - w sumie był w planach wyjazd.
Zastanawiałam się - po wypróbowaniu Mamas&Papas Sola oraz Mutsy 4rider - czy będzie lepiej?
Odpowiedź brzmi TAK!
Jak dla mnie bomba...niewiele więcej rzeknę. Na suchym piachu przy schodzeniu na plażę owszem nie było to sunięcie bez problemu - ale powiedzmy, że był to tylko wyczuwalny opór, wystarczyło trochę mocniej popchnąć wózek.
Po plaży jechał bez zarzutu - mięciutko i przyjemnie. Niestety Synek nie miał chęci w nim jechać więc nie do końca jestem w stanie powiedzieć, czy jednak z "większym bagażem" dałby sobie radę? Myślę, że tak...po plaży nie jeździliśmy z malcem w wózku ale jednak po placach zabaw często zdarza mi się po piasku jeździć i nie odczułam tragedii na swoim kręgosłupie ani w ramionach podczas pchania wózka ;). Nawet dajemy radę przy małych kółkach przednich - przednie w górę - na tylne i jedziemy.
Polecam wózek osobom, które się wahają a chcą mieć zwinny i lekki wózek na wakacje - jednak nie jestem przekonana czy dałby radę przy maluchu, który spałby w nim. Jak dla mnie jest to świetny wózek na wypady do miasta, gdy dziecko już się wyśpi. Choć przyznam, zdarzyło się nam nawet w nim zasnąć - jednak trochę nie podobało mi się to, że głowa nie miała podparcia dobrego bo lekko obsuwała się.
Ps. doceniam jego duże tylne koła - dzięki nim jestem niezależna i mogę wjechać do tramwaju i autobusu po schodkach - niestety społeczeństwo nie jest zbyt pomocne i najchętniej szybko czmychają do drugich drzwi tramwaju/autobusu, jednak...zdarzają się uprzejme przypadki - którym jestem BAARDZO WDZIĘCZNA - DZIĘKUJĘ.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą micralite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą micralite. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 czerwca 2013
niedziela, 28 kwietnia 2013
Micralite superlite - spacery
Starałam się jak najbardziej obiektywnie ocenić wózek. Tak więc celem było - korzystanie przez okrągły tydzień z jego dobrodziejstw.
Zachwycają mnie tylne koła...mogę po różnej powierzchni przejechać bez problemu przechylając wózek. Podbija się fajnie - więc z przechylaniem i podbijaniem nie ma problemu.
Zakupiłam nawet przednie koła terenowe:

z nimi wózek wygląda bardzo stabilnie i jeździ super - szkoda że nie są one zwrotne ale cóż. Nie wszystko można mieć. Myślę, że po śniegu i na plaży będzie śmigał bez problemu.
Odnośnie przednich kół (tych skrętnych), są szeroko "rozstrzelone" co sprawia, że nie jest mi dobrze wnosić rozłożony wózek na piętra...lepiej wjeżdża mi się po schodach (to akurat jest super) - do tramwaju też ciężko go jakoś złapać wygodnie z dzieckiem. Łatwiej było mi z normalną parasolką która ma te rurki w jakiś sposób ustawione, że mogłam złapać wygodnie i wnieść wózek z małym. Tu ... nie opracowałam perfekcyjnego wnoszenia do środków transportu - więc chyba zostało mi wybierać te, które nie mają schodów albo na pieszo...
I jeszcze mały problem, na podjazdach...nie idzie wjechać tylnymi kołami co sprawia jednak sporo kłopotu - przednie dają radę ale jak np z dzieckiem w wózku przy dużym podjeździe sobie radzić bez większego wysiłku? nie da rady.
Mały nie narzeka, siedzi wygodnie chociaż czasem faktycznie razi brak podnóżka (to nie jest akurat dla nas problemem), jednak synek jak chce oprzeć nogi - to opiera na łączenie wózka które wygląda jak a'la podnóżek. Jednak zauważyłam, że naklejka już się odkleja z tego oto powodu...bez sensu.
Koszyk niby pojemny w miarę...ale pas przez środek - utrudnia wkładanie czegokolwiek. Mimo wszystko dajemy radę - zmieszczę koc, zabawki i jakieś przekąski małego...do tego ciuch na zmianę. Więc dajemy radę!

Wózek jak każdy - ma swoje minusy, ale na razie nie rażą mnie na tyle by się go pozbywać, bo bardzo się polubiliśmy ;) - czekam na wyprawę nad morze by sprawdzić więcej możliwości.
A oto wózek na spacerach:


Zachwycają mnie tylne koła...mogę po różnej powierzchni przejechać bez problemu przechylając wózek. Podbija się fajnie - więc z przechylaniem i podbijaniem nie ma problemu.
Zakupiłam nawet przednie koła terenowe:
z nimi wózek wygląda bardzo stabilnie i jeździ super - szkoda że nie są one zwrotne ale cóż. Nie wszystko można mieć. Myślę, że po śniegu i na plaży będzie śmigał bez problemu.
Odnośnie przednich kół (tych skrętnych), są szeroko "rozstrzelone" co sprawia, że nie jest mi dobrze wnosić rozłożony wózek na piętra...lepiej wjeżdża mi się po schodach (to akurat jest super) - do tramwaju też ciężko go jakoś złapać wygodnie z dzieckiem. Łatwiej było mi z normalną parasolką która ma te rurki w jakiś sposób ustawione, że mogłam złapać wygodnie i wnieść wózek z małym. Tu ... nie opracowałam perfekcyjnego wnoszenia do środków transportu - więc chyba zostało mi wybierać te, które nie mają schodów albo na pieszo...
I jeszcze mały problem, na podjazdach...nie idzie wjechać tylnymi kołami co sprawia jednak sporo kłopotu - przednie dają radę ale jak np z dzieckiem w wózku przy dużym podjeździe sobie radzić bez większego wysiłku? nie da rady.
Mały nie narzeka, siedzi wygodnie chociaż czasem faktycznie razi brak podnóżka (to nie jest akurat dla nas problemem), jednak synek jak chce oprzeć nogi - to opiera na łączenie wózka które wygląda jak a'la podnóżek. Jednak zauważyłam, że naklejka już się odkleja z tego oto powodu...bez sensu.
Koszyk niby pojemny w miarę...ale pas przez środek - utrudnia wkładanie czegokolwiek. Mimo wszystko dajemy radę - zmieszczę koc, zabawki i jakieś przekąski małego...do tego ciuch na zmianę. Więc dajemy radę!
Wózek jak każdy - ma swoje minusy, ale na razie nie rażą mnie na tyle by się go pozbywać, bo bardzo się polubiliśmy ;) - czekam na wyprawę nad morze by sprawdzić więcej możliwości.
A oto wózek na spacerach:


Subskrybuj:
Posty (Atom)



